piątek, 21 czerwca 2013

Między Baldur's Gate, a Neverwinter

Dzisiaj szybki wyskok na elektroniczne obrzeża Zapomnianych Krain. Wraz z nimi dwie informacje, jedna zła, a druga dobra.

Zacznę od tej gorszej... nie kupicie na razie Baldur's Gate - Enhanced Edition. Jak poinformował Trent Oster, szef Beamdog, studia odpowiedzialnego za jej wydanie, problemy licencyjne sprawiły, że na razie nie mogą sprzedawać nowych "egzemplarzy". Te same sprawy licencyjne zahamowały prace nad Baldur's Gate II: Shadows of Amn - Enhanced Edition i androidową wersją jedynki. Wszyscy mają nadzieję, że, że kwestie sporne uda się wyjaśnić i powrócić do pracy. Wcześniej zakupione egzemplarze można nadal ściągnąć.

Całość informacji do przeczytania TUTAJ.

Z lepszych wieści, NaTemat opublikowało tekst o darmowych gram MMORPG, wychwalając pod niebiosa Neverwinter, które ma być także wydane w Polsce. Nazywa grę nową jakością i wróży jej ogromny sukces. Artykuł do przeczytania TUTAJ. Ja żałuję, że na razie nic nie wiadomo o konsolwej wersji tego tytułu (a byłą zapowiadana, to był jeden z powodów, który przekonał mnie do zakupu PS3).

niedziela, 16 czerwca 2013

Morderstwo we Wrotach Baldura

Wreszcie pojawiły się jakieś informacje na temat przygody, która rozpocząć The Sundering, ciąg wydarzeń, które zadecydują o przyszłości Zapomnianych Krain. Na stronie Wizards of the Coast pojawiła się krótka zapowiedz przygody, jej okładka, cena i kilka szczegółów na temat tego, co znajdziemy w dodatku.

wtorek, 14 maja 2013

Distant Suns. Traveller - In search of paradise cz. 1

Poniższy post jest po części zapisem z rozegranej przygody oraz odpowiedzią na pytanie jednego z czytelników. Kilka miesięcy temu, przy okazji opisu i recenzji Mongoose Traveller, zostałem zapytany w komentarzach, jak system sprawdza się w praktyce. Czy ilość informacji w podręczniku nie przytłacza? Czy da się zbudować z klocków własną mechanikę, czy też trzeba ją przełknąć w całości? Poniżej znajdziecie odpowiedź na to pytanie.

Teraz, kiedy spoglądam wstecz, śmiesznym wydaje mi się zamysł, aby tę przygodę zmieścić w trakcie jednej sesji. Ale tak było, 21 grudnia 2012 mieliśmy grać w Travellera. Jako że data była dość szczególna, postanowiłem zrobić One Night Special i poprowadzić coś apokaliptycznego. Stąd przeskok w czasie (wydarzenia te mają miejsce około dziesięciu lat po regularnym sandboksie) i przygoda, zamiast wolnej formuły rozgrywki. Rozgrywka przeciągnęła nam się jednak i dopiero teraz, po jej zakończeniu, spisałem zarówno dzieje drużyny, jak i uwagi dotyczące mechaniki.

poniedziałek, 13 maja 2013

Projektanci nie powinni pisać...

... książek. A przynajmniej niektórzy, bowiem jak się okazuje, talent do tworzenia gier czy światów, nie idzie w parze z opowiadaniem różnych historii. To, że się ładnie opisało setting, nie oznacza, żę napisze się dobrą powieść w nim osadzoną...

niedziela, 12 maja 2013

Wywiad i rocznica

Z niekłamaną przyjemnością oznajmiam, że ekipa portalu Game.Exe zaproponowała mi udzielenie wywiadu, na co z chęcią przystałem. Któż mógłby sobie odmówić przyjemności mądrzenia się na cudzej stronie internetowej?

Jeśli macie ochotę, zapraszam TUTAJ, gdzie będziecie mogli przeczytać zapis rozmowy.

BTW.
Własnie się zorientowałem, że wywiadem uczciłem czterechsetny post na blogu!

sobota, 27 kwietnia 2013

Datapad ze Skelos

I znów muszę przeprosić Czytelników za dwie rzeczy.

Po pierwsze, ten post nie jest pełnoprawną notką, a jedynie powiadomieniem o aktualizacji bloga. Pojawiły się dwa nowe działy: "Dolina Nentir", podsumowująca "żyjący" setting do D&D. Jak już kilka razy wspominałem, zamierzam osadzać w nim różne drużyny, grające na zasadach różnych edycji systemu. Drugi dział do połączenie opisu My Traveller Universe  z kilkoma informacjami na temat kampanii, którą prowadzę. Na razie przedstawiłem jej rys historyczny i kilka zadań na temat podróży miedzy gwiezdnych.

Druga sprawa za którą muszę przeprosić, to brak postów. Niestety, obecnie nie mam czasu na blogowanie, pierwszeństwo mają POWAŻNE SPRAWY: praca, rodzina itp. Nie zamierzam się wycofywać, gdy tylko czas pozwoli, znów będę się mądrzył...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Zew R'Lyeh - Zew Cthulhu wydawnictwa Galmadrin

Trochę mi się zeszło z tą recenzją. Nawet więcej, niż trochę. Po części winne były zawirowania u mnie, po części też atmosfera w naszym środowisku. Najpierw szum i zamieszanie z tym, że nowe polskie wydanie nie będzie najnowszą edycją ze stajni Chaosium, potem lawina recenzji na serwisach. Kiedy pierwsze emocje opadły, Galmadrin zaskoczył planami wydawniczymi i znowu przez fandom przetoczyły się "dyskusje". Czekałem na odpowiedni moment, ale jakoś nie mogłem go znaleźć. Kiedy sądziłem, że już nadszedł, zaczęły się problemy z wydaniem Cthulhu w świetle gazowych latarni i znowu nie było odpowiedniej atmosfery. Teraz jednak, kiedy premiera dodatku ma się odbyć za kilkanaście dni, sądzę że nadszedł czas abym to ja przyjrzał się najnowsze polskiej polskiej edycji jednej z najstarszych gier fabularnych.